poniedziałek, 23 lipca 2018

Po prostu kociołek



Dzisiejszy przepis zatytułowałam po prostu kociołek, bo u nas w domu tak najczęściej mówiliśmy na to proste, ale jakże fantastyczne danie. Inne nazwy to: pieczonki, prażonki, maścipula (to mnie tak rozbawiło, że hej!), duszaki, prażone, prażuchy. Super sprawa na plenerowe spotkanie z rodziną czy przyjaciółmi - wcześniej wszystko kroimy, a potem fru na ogień i robi się samo :) Krojenie można potraktować jako integrację i zaangażować również gości, a co! Uwaga! Jedzą to nawet moje wybredne dzieci :)

SKŁADNIKI*:
  • biała kapusta
  • cebula
  • ziemniaki
  • boczek surowy wędzony
  • kiełbasa (typu śląska, regionalna, ogniskowa itp.)
  • ziele angielskie, liść laurowy, sól, pieprz
  • żeliwny kociołek
*nie podaję proporcji, bo kociołki mają różną wielkość; drugi powód jest taki, że proporcje robimy na oko i według własnego gustu - jeden woli więcej ziemniaków, jeden więcej kiełbasy itd.; zadajcie się na intuicję (ja zresztą zawsze wszystkiego nakroję za dużo i zostaje mi na drugi niepełny kociołek ;)

poniedziałek, 16 lipca 2018

Makaron z jarmużowym pesto


Pierwszy raz robiłam pesto, co pewnie może dziwić, ale tak własnie było. Już nie raz miałam ochotę je przygotować, ale niedawno przekonała mnie do tego ostatecznie paczka jarmużu, z którego nie zdążyłam zrobić smoothie, a przecież trzeba było zrobić coś, by nie oddać go kurom na pożarcie (nie żebym nie chciała kur pani Jadzi dobrze odżywiać, ale jak już coś kupuję, to naprawdę staram się to zjadać - jestem uczulona na marnowanie jedzenia).

SKŁADNIKI:
    • makaron (kolanka, penne, kokardki czy jaki tam lubisz)
    • parmezan do posypania
  • NA PESTO (proporcje do ilości makaronu dla 2-3 osób):
    • 40 g liści jarmużu
    • ząbek czosnku
    • 2 łyżki mielonych migdałów (mogą też być płatki)
    • 2  łyżki parmezanu
    • 4 łyżki oleju z awokado
    • sól i pieprz do smaku